
Ostatnio próbowałem znaleźć jakiś przyjazny system nie wymagający wiele pracy przy konfiguracji, który po prostu po instalacji działa i to działa dobrze. Oczywiście nie brałem pod uwagę Ubuntu, Kubuntu czy Debiana tych dwóch ostatnich dlatego że mam ich na drugim komputerze i spisują sie całkiem dobrze. Z wypróbowanych systemów tylko Mandriva 2008 one zdała egzamin, ale po aktyalizacji do wersji 2009 nie mogłem się zalogować mimo, że nadal figurowałem w systemie jako użytkownik. Przyszła więc kolej na Mandrivę 2009 free. Tutaj no cóż, pomijam kłopoty z formatami zamknietymi jak na przykład mp3, ale to zrozumiałe (licencje), jednak po którymś kolejnym padnieciu firefoxa i konqueror'a sam "wymiekłem" nie chcąc czekać na poprawki. Jeszcze jedno cudo zainstalowałem jak się okazało oparte na fedorze. Tak naprawdę od nr 7 fedora jest coraz bardziej kiepska, szczególnie program sciagający pakiety lubi sie rozłożyć tak było w siódemce i ósemce, która w zasadzie całkowicie rozłożyła się, a to cudo o nazwie niezbyt fajnie brzmiącej Vixta ma problemy z siecią. Raz ję ma, a raz nie. Komputer stojacy obok na żadnym systemie nie ma problemów z siecią. Na każdym z nich ustawiałem sieć i nie było problemów, zreszta tu nie chodzi o ustawienia skoro nieraz miał połaczenia. To wszystko raczej smutny obraz. Jeżeli ktoś trafi na taką dystrybucję powie "LINUX NIE DZIĘKUJĘ". I w zasadzie co się tu dziwić. Zdaję sobie sprawę, ze pewnie po poprawkach takie problemy znikną, ale kto ma tyle cierpliwości :).
Komentarz do ilustracji: openSuse - drugi system obok Ubuntu, na którym udało się uruchomić bibliotekę Towarzystwa Strażnica. Obecnie w rankingu DistroWatch drugi system na swiecie, biorac pod uwagę linuksy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz